Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Różne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Różne. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 listopada 2011

Nowe kanały tematyczne You Tube już wkrótce

Jako, że na moim kanale YT jest już sporo filmów, a jeszcze więcej jest planowanych i przygotowywanych, dlatego też z uwagi na to by nie wrzucać wszystkiego do jednego wora oraz nie mieszać ze sobą różnych zagadnień, zdecydowałem się na utworzenie dwóch nowych kanałów tematycznych. Nie wykluczone, że nieco później powstaną jeszcze kolejne dwa. Przygotowania do stworzenia nowych kanałów trwały od kilku miesięcy, by zakres merytoryczny prezentowanych filmów był możliwie szeroki i interesujący. Poniżej krótkie omówienie przygotowywanych kanałów:

1. igorks - History of the First World War - kanał (z trójpłatowym Fokkerem w avatarze) w całości poświęcony I Wojnie Światowej. Filmiki będą obejmować prezentacje uzbrojenia, również tego osobliwego, archiwalne nagrania z linii frontu, pieśni wojskowe zarówno Ententy jak i Państw Centralnych, prezentacje zdjęć i inne.

2. igorks - History of the Third Reich - kanał (z wroną w awatarze :)) poświęcony historii Trzeciej Rzeszy - prezentacje uzbrojenia, kroniki filmowe, wojskowe filmy instruktażowe, nagrania amatorskie, marsze i pieśni wojskowe, architektura, fortyfikacje i inne budowle obronne, kultura i sztuka.


Linki do kanałów:
http://www.youtube.com/user/igorks01
http://www.youtube.com/user/igorks02

Z góry zaznaczam, że kanał poświęcony historii III Rzeszy nie jest kanałem mającym na celu gloryfikację nazizmu czy propagowanie głoszonych przez niego haseł. Kanał będzie miał charakter stricte historyczny, wszelkie komentarze polityczne oraz nadinterpretacje będą usuwane. Oficjalny start nowych kanałów i pierwsze filmiki już w grudniu.

czwartek, 4 sierpnia 2011

Tour de Pologne 2011 w Katowicach

Dzisiaj, krótki wpis poświęcony trzeciemu etapowi Tour de Pologne 2011 z Będzina do Katowice, długości 135,7 km. Tour de Pologne zawitał do Katowic po raz piąty w historii, jednocześnie po raz drugi z rzędu, wcześniej kolarze finiszowali w Katowicach podczas Tour de Pologne w 1929, 1932 i 1949 roku.

W tym roku na trasę wyścigu udałem się z moim przyjacielem Marcinem. Tym razem w porównaniu z rokiem poprzednim nakręciłem niewiele materiału i zrobiłem mało zdjęć, wynikało to po części z tego, że w tym roku przemieszczałem się na trasie etapu i zwyczajnie nie było tyle czasu, by móc spokojnie coś fajnego nakręcić lub sfotografować. Podczas pierwszych 4 rund przebywaliśmy z Marcinem w strefie bufetu, znajdującej się na ulicy za lotniskiem Aeroklubu Katowice - Muchowiec, niestety kolarze bardzo niechętnie pozbywali się swoich bidonów, dlatego nie udało się nam zdobyć żadnych kolarskich fantów. Staliśmy pomiędzy samochodem Lampre ISD a autem Saxo Banku, tam też polski masażysta z grupy Lampre ISD, pan Jerzy Padło podawał bidony kolarzom swojej grupy. Następnie skierowaliśmy się w stronę centrum na metę etapu pod Spodkiem, dotarcie zajęło nam sporo czasu, kolarze pokonali wtedy przeszło 2,5 rundy. Gdy byliśmy już na mecie kolarze kończyli właśnie 7 rundę, tak wiec czasu na zatrzymywanie się podczas drogi z lotniska w ogóle nie było. Po drodze widzieliśmy między innymi jak Lech Piasecki uderzył samochodem w krawężnik oraz udało się nam wyłowić Vincenzo Nibalego z ogółu kolarzy jadących w peletonie. Włoch Vincenzo Nibali, to bez wątpienia największa gwiazda tegorocznej edycji wyścigu, zwycięzca Vuelta a Espana z 2010 roku oraz dwukrotny zdobywca 3 miejsca na podium Giro di Italia w 2010 i 2011 roku, traktuje Tour de Pologne jako etap przygotowań do startującej 20 sierpnia hiszpańskiej Vuelty, dlatego trudno mówić o szansach Nibalego na zwycięstwo w klasyfikacji generalnej naszego narodowego wyścigu. Na mecie w Katowicach po raz kolejny najszybszy okazał się młody niemiecki sprinter - Marcel Kittel z grupy Skil Shimano, dla którego było to 3 zwycięstwo etapowe w Tour de Pologne 2011. Na zakończenie tego krótkiego wpisu chciałem wyrazić nadzieję, że również za rok wyścig organizowany przez Czesława Langa zawita do Katowic, tym bardziej, że zainteresowanie wyścigiem na Śląsku jest jeszcze większe niż rok temu.

masażysta grupy Lampre ISD, pan Jerzy Padło








sobota, 28 maja 2011

Borussia Dortmund - Mistrz Niemiec 2010/2011 - pamiątka :)

Jako wierny kibic Borussii Dortmund, kibicujący klubowi od kilkunastu lat, jestem niezmiernie szczęśliwy, że po 9 latach przerwy Borussia jest ponownie najlepszym zespołem piłkarskim w Niemczech. Z okazji zdobycia mistrzowskiej patery oraz ustanowienia w tym sezonie kilku rekordów klubowych i ligowych, władze klubu przygotowały małą niespodziankę dla wszystkich kibiców - tablicę z napisem "Wir sind Deutscher Meister" (My jesteśmy Mistrzem Niemiec) przedstawiającą koszulki z nazwiskami piłkarzy Borussii oraz koszulkę z numerem 12 zarezerwowaną dla kibiców w myśl zasady kibic to 12 zawodnik. Po krótkiej rejestracji na stronie internetowej stadionu: (link usunięty ze względu na zakończenie akcji), wpisaniu imienia i nazwiska lub pseudonimu, który ma być wyświetlony na świetlnej tablicy oraz podaniu maila, system dopisuje nas do kolejki. Po otrzymaniu maila potwierdzającego, dostajemy kolejnego z datą oraz godziną i minutą, w której nasze imię będzie wyświetlane przez 10 sekund na tablicy znajdującej się na stadionie. By upamiętnić tą chwilę, organizatorzy przesyłają na maila zdjęcie z momentu, gdy podane imię i nazwisko było wyświetlane na tablicy. Moje imię i nazwisko było wyświetlane 17 maja o godzinie 16:14 i w 40 sekundzie, natomiast imię i pseudonim znany z nazwy bloga o godzinie 16:19 i 10 sekundzie. Oprócz zdjęcia, każdy kibic, który przyłączył się do tej zabawnej inicjatywy, otrzymuje również na maila grafikę w wysokiej rozdzielczości, doskonale nadającą się do wykonania obrazu ściennego na pleksiglasie. Każdy kibic Borussii może tym łatwym sposobem zdobyć fajną pamiątkę i uczcić mistrzostwo Niemiec.







czwartek, 5 sierpnia 2010

Tour de Pologne 2010 w Katowicach

Dzisiaj relacja z wtorkowego etapu Tour de Pologne 2010. Jako kibic kolarstwa nie mogłem przepuścić okazji zobaczenia zawodowców światowego peletonu, tym bardziej, że po raz ostatni meta Tour de Pologne gościła w Katowicach 61 lat temu, w roku 1949. Miejmy nadzieję, że na kolejny finisz etapu w Katowicach nie przyjdzie czekać aż tyle lat. 3 etap (dedykowany tragicznie zmarłemu włoskiemu kolarzowi Franco Balleriniemu) z Sosnowca do Katowic długości 122,1 km w dużej mierze był tradycyjnym kryterium ulicznym, dojazd z Sosnowca przez Siemianowice do Katowic i następnie 7 rund po 11,7 km ulicami miasta. Meta etapu umiejscowiona była pomiędzy rondem a spodkiem. Gdy przybyłem na miejsce na trasie ścigali się najmłodsi fani kolarstwa, którzy rywalizowali w ramach Nuttela Mini Tour de Pologne. Na mecie wszystko było przygotowane na przybycie peletonu, wszystko dopięte na ostatni guzik; przygotowane wozy transmisyjne, ustawione trybuny, miejsca komentatorskie, stoiska ze sprzętem kolarskim, hostessy rozdawały gadżety i wydanie specjalne Dziennika Zachodniego w całości poświęcone wyścigowi Tour de Pologne. Wszędzie nastrój pikniku i sportowego święta. Do przyjazdu peletonu do Katowic była jeszcze godzina i około dwudziestu minut, dlatego postanowiłem odwiedzić babcię, która mieszka niedaleko mety 3 etapu. Następnie na jakieś pół godziny przed planowanym wjazdem kolarzy na rundy, udałem się pod pomnik Powstańców Śląskich gdzie zgromadziła się niewielka grupa kibiców. Tam po raz pierwszy dopisało mi szczęście, udało mi się sfotografować i sfilmować autokar mojej ulubionej drużyny - Liquigas. Ulubionej nie tylko ze względu na jazdę w jej barwach 3 Polaków ale przede wszystkim mojego kolarskiego idola "rekina" Vincenzo Nibali oraz dwóch kolarzy, których darzę sporą sympatią Czecha - Romana Kreuzigera oraz objawienie tego sezonu, zwycięzcę dwóch etapów na wyścigu Paryż - Nicea, Słowaka Petera Sagana (jest w składzie drużyny na tegoroczny Tour de Pologne). Wracając do autokaru, można to uznać za spore szczęście bo w pobliżu mety znajdował się jeszcze jedynie autokar holenderskiej grupy Vacansoleil. Później, gdy peleton wjechał na rundy, przemieszczałem się w różne miejsca by zrobić ciekawe zdjęcia. Nad głową krążył śmigłowiec Eurosportu. Warto wspomnieć, że Tour de Pologne wzorem innych narodowych wyścigów posiada po raz pierwszy swoją maskotkę - pszczółkę Polonię nazywaną potocznie Polą. Żółto czarne barwy nawiązują do kolorów, które zawsze wyróżniały Tour de Pologne oraz jego organizatora - LangTeam. W Katowicach najszybszy okazał się Jewhen Hutarowicz z grupy (Française des Jeux). Po zakończeniu etapu odbyła się tradycyjna dekoracja zwycięzcy oraz liderów poszczególnych klasyfikacji. Tu właśnie szczęście dopisało mi po raz drugi, jakieś 2 metry przede mną stał Paolo Bettini (dwukrotny mistrz świata w kolarstwie szosowym ze startu wspólnego oraz mistrz olimpijski z Aten w 2004 roku) pełniący rolę gościa honorowego. Fotografia Bettiniego to ukoronowanie miło spędzonego popołudnia. Podsumowując, wielkie podziękowania dla Pana Czesława Langa za organizację tak wspaniałego wyścigu i dla Pana Uszoka za przebudowę ronda oraz remont większości tras którymi poruszali się kolarze. Bez tego jeszcze długo nie zobaczylibyśmy mety Tour de Pologne w Katowicach.

Polonia - maskotka Tour de Pologne

Część moich materiałów:

najmłodsi rywalizowali w ramach Nuttela Mini Tour de Pologne


Autokar drużyny Liquigas





Policja na posterunku




wjazd kolarzy od strony Chorzowa







150 m do mety





zwycięzca etapu - Białorusin Jewhen Hutarowicz z grupy Française des Jeux


Paolo Bettini i Czesław Lang, zwycięzca zasłonięty, na dole pszczółka Pola :)


Allan Davis z Astany - lider Tour de Pologne


łysina Paolo Bettiniego ... :)


... i Paolo Bettini z profilu


Allan Davis w koszulce lidera klasyfikacji punktowej - Plus


Dominique Rollin z grupy Cervelo, lider klasyfikacji górskiej - Tauron


Błażej Janiaczyk lider klasyfikacji najaktywniejszy zawodnik - Fiat


wspominany już, autokar drużyny Liquigas

Przejazd peletonu przez katowickie rondo

zakończenie drugiej rundy po Katowicach, sfilmowane na wysokości 150 m od mety

zakończenie piątej rundy po Katowicach, akcja z bidonem :)

piątek, 9 lipca 2010

Paul i inteligencja ośmiornic

Dzisiaj krótki wpis, który można potraktować w kategoriach ciekawostki. Na pewno większość słyszała o samcu ośmiornicy imieniem Paul przewidującym wyniki meczów niemieckiej reprezentacji na mundialu. Mieszkaniec oceanarium w Oberhausen jak narazie prawidłowo wskazał wszystkie wyniki dla niemieckiej reprezentacji, włącznie z zaskakującą porażką Niemców z Serbią w rozgrywkach fazy grupowej. Skąd u ośmiornicy takie umiejętności? W tym właśnie miejscu warto przytoczyć kilka ciekawych faktów, które raczej nie są znane ogółowi. Ośmiornice to najinteligentniejsze stworzenia zamieszkujące morza i oceany. Tak ośmiornice, a nie delfiny jak się powszechnie uważa. Większość naukowców przypisuje tym głowonogom ponadprzeciętną inteligencję. Mimo, że nie posiadają kciuka (charakterystycznego dla naczelnych), to macki umożliwiają im między innymi otwieranie słoików. Jednym z najbardziej zadziwiających osiągnięć ośmiornic jest umiejętność ułożenia kostki Rubika, której ułożenie jest nieosiągalne dla większości osobników ludzkiej populacji. Biorąc pod uwagę liczbę możliwych kombinacji kostki Rubika wynoszącą 43 tryliony, osiągnięcia ośmiornic są naprawdę nieprawdopodobne. Ośmiornice należą do jednych z najbardziej ciekawskich stworzeń, ich szczególną uwagę przykuwa świat za szybą akwarium, co tłumaczy ich częste ucieczki. Ośmiornice z gatunku Amphioctopus marginatus potrafią posługiwać się narzędziami - wykorzystują wyrzucane do morza skorupy kokosów jako przenośne schronienie. Jest to jedyny przypadek wykorzystania narzędzi przez bezkręgowce. Na szczególną uwagę zasługują również powszechnie znane, zdumiewające umiejętności upodabniania się do otoczenia oraz zmieniania kolorów. W tym miejscu wielu zadaje sobie pytanie czemu ośmiornice np. nie zdominowały życia w morzach i oceanach? Powodów jest kilka; ośmiornice nie są stworzeniami stadnymi, prowadzą życie samotnika, dlatego też zdobyte doświadczenia i umiejętności nie są przekazywane innym osobnikom jak ma to miejsce w przypadku innych stworzeń na Ziemi. Dodatkowo krótki okres życia wynoszący średnio od 3 do 5,6 lat jest kolejnym czynnikiem, który nie wpływa na ogólny rozwój ośmiornic jako gatunku. Ośmiornice to bardzo ciekawe stworzenia czego najlepszym dowodem jest Paul, który miejmy nadzieję dożyje do Euro 2012 :-)



zdumiewające umiejętności adaptacyjne

morderczy instynkt Enteroctopus Dofleini (Ośmiornica olbrzymia)

poniedziałek, 25 stycznia 2010

Dziewczyny z kalendarza

Ten krótki wpis powstał w wyniku marudzenia Marka, który będąc u mnie wyraził szczególne zainteresowanie kalendarzem Bolsa, przedstawiającymi Panie w strojach kąpielowych bądź obcisłych żakietach. Kalendarz dodawany jest do butelki Bolsa 0,7 litra, zapakowanej w fajne pudełko. Nie wiem ile dokładnie kosztuje taki zestaw, bo dostałem w prezencie, ale z tego co się orientuję to ok. 35 zł. Zdjęcia wykonał słynny ponoć, grecki fotograf Tassos Vrettos (mnie osobiście to nazwisko nic nie mówi :) ) Wszystkie dziewczyny to polskie modelki, ładne ale jak na mój gust za chude :) Sam kalendarz jest mało praktyczny, ma małe cyfry (trzeba się dobrze przyjrzeć), ale za to doskonale sprawdza się jako bibelot zdobiący pokój, głównie za sprawą naprawdę bardzo dobrych zdjęć. Na zakończenie zdjęcie na miesiąc styczeń dedykowane Markowi. Niestety papier kredowy stwarza spore problemy podczas fotografowania, dlatego zdjęcie w takiej a nie innej jakości.